W powietrzu wyczuwa się znajomy chłód i zapach. To znak, że pora kompletować listę tytułów książkowych, które umilą nam długie wieczory przy deszczowych melodiach wystukiwanych o parapet. Jesienią dom staje się naszą słodką ostoją, a kanapa, fotel czy łóżko z książką to często najlepszy plan na wolne popołudniowe godziny. Który książkomaniak tego nie potwierdzi?

Ostatnio zwróciliśmy się do Was z pytaniem o to, jakie książki z naszej wydawniczej półki zabralibyście ze sobą wraz z herbatką pod koc. I musimy przyznać – w odpowiedziach padły tytuły, które sami wybralibyśmy na taką okazję! Gładko wyłoniło się spośród nich jesienne książkowe podium.

 

1. Zakon drzewa pomarańczy

To odpowiedź, która pojawiała się najczęściej. I nic dziwnego. Ogromna księga wkomponowała się w przedzimowy czas idealnie. Po pierwsze, Samantha Shannon jakby przewidziała, że będziemy potrzebować długiej (oj, długiej) i pochłaniającej opowieści na rozwlekłe październikowo-listopadowe wieczory. Po drugie, inspirowany rozmaitymi legendami świat wyrachowanych dworskich intryg, smoków i magii to gwarancja rozpalenia wyobraźni i barwna alternatywa dla deszczowej, burej rzeczywistości. Po trzecie, rozgrzewające właściwości przejawia już sama okładka! Spowita płomiennymi kolorami rdzy, ognistej pomarańczy, skrzącej żółci na długo pozostaje nam w pamięci. A przy okazji, zaraz, zaraz… czy to aby nie są przewodnie barwy dla jesiennego schyłku roku? Jednym słowem – trudno się nie zgodzić, pierwszorzędna pozycja literacka jak znalazł.

 

2. Horyzont od Jakuba Małeckiego

Gdy nadchodzi potrzeba rozgrzania serc lub też ochota na zadumę i wzruszenia, nie ma wątpliwości którą lekturę wybrać. Wówczas sięga się, rzecz jasna, po niekwestionowanego mistrza w tej dziedzinie. Jakuba Małeckiego. I w zasadzie to wystarczyłoby. Ale trzeba dodać, że Horyzont różni się od dotychczas powstałych powieści. Rzeczywistość, która jest zupełnie obca zdecydowanej większości z nas. Afganistan. Więzienie uplecione z dręczących wspomnień i obrazów. Jak pogodzić to z rzeczywistością, którą znamy wszyscy? Alzheimer. Dziurawa pamięć, dająca nagły upust i odkrywająca kolejne karty rodzinnych tajemnic. Czy w dobrym momencie? Dwóch bohaterów. Wiele ścieżek do własnej tożsamości. I Małecki, który w typowy dla siebie zwyczajny sposób… niezwykle zaskakuje.

 

3. Przyjaciele. Ten o najlepszym serialu na świecie

Jeśli nie książka, to serialowy maraton. A co jeśli można pogodzić jedno z drugim? Tak, to sprawdzona informacja – można. Trzecie miejsce na podium zajmuje książka poświęcona najlepszemu serialowi wszechczasów. Pozycja obowiązkowa dla fanów Przyjaciół, ale najlepsza także dla tych, którzy zwyczajnie nie mają ochoty na wzruszenia ani nie potrzebują dodatkowego rozgrzania jesienią (no chyba że mowa o rozgrzaniu mięśni brzucha za sprawą uporczywego chichotu). Dla tych, którzy pragną dobrej zabawy, szeregu smakowitych zakulisowych historii, wachlarza anegdot i niepowtarzalnego klimatu. Może zamiast kubka gorącej herbaty do lektury uzbroicie się w popcorn i wesołą melodię I’ll Be There for You? Jak widać, każdy znajdzie coś dla siebie. Trzeba przyznać – mocne trio! Tej jesieni nie brakuje bajkowego świata, historii o zakamarkach ludzkiej psychiki i tożsamości ani tajników prac przy legendarnym serialu. Od której książki zaczniecie? Niezależnie od tego, czy zaparzycie herbatę czy przyszykujecie miskę popcornu, możecie mieć pewność – przy tych tytułach lektura będzie wyśmienita.

 

 

 

Zostaw komentarz